Na konkurs napłynęło łącznie 1 042 prace – w tym 793 plastycznych i 249 poetyckich. Prace konkursowe zostały przysłane z województwa małopolskiego, podkarpackiego, śląskiego, kujawsko – pomorskiego, zachodnio – pomorskiego, podlaskiego, lubelskiego, łódzkiego, pomorskiego, wielkopolskiego, warmińsko – mazurskiego i świętokrzyskiego.
Prace poetyckie nagrodzone na VIII konkursie 2010 r.
PROTOKÓŁ Z POSIEDZENIA KOMISJI KONKURSU POETYCKO – PLASTYCZNEGO BŁOGOSŁAWIONA KAROLINO, ŚWIEĆ NAM PRZYKŁADEM
W dniu 19 i 20 .01.2010 odbyło się posiedzenie komisji konkursowej w składzie: 1. mgr Ryszard Ostrowski – przewodniczący 2. mgr Ferdynand Gawron 3. dr Jacek Kucaba 4. mgr Kazimierz Dżalak 5. mgr Krystyna Putała 6. ks. Zbigniew Szostak 7. mgr Józef Trytek 8. mgr Bernadeta Styczeń
Komisja dokonała oceny prac plastycznych i poetyckich w następujących kategoriach a) prace plastyczne kl. I – III kl. IV – VI gimnazja szkoły ponadgimnazjalne osoby dorosłe b) prace poetyckie kl. IV – VI gimnazja szkoły ponadgimnazjalne osoby dorosłe
Na konkurs napłynęło łącznie 1 042 prace – w tym 793 plastycznych i 249 poetyckich. Prace konkursowe zostały przysłane z województwa małopolskiego, podkarpackiego, śląskiego, kujawsko – pomorskiego, zachodnio – pomorskiego, podlaskiego, lubelskiego, łódzkiego, pomorskiego, wielkopolskiego, warmińsko – mazurskiego i świętokrzyskiego. Poziom konkursu można ocenić jako wysoki. Większość prac plastycznych jest wykonana bardzo starannie, a temat wnikliwie przemyślany – zwłaszcza przez osoby uczestniczące w konkursie kolejny raz. Prace poetyckie prezentują wysoki poziom. Temat wnikliwie przemyślany i zgodny z tematyką. Wszystkie nagrodzone i wyróżnione prace poetyckie i nagrodzone prace plastyczne zostaną opublikowane w biuletynie pokonkursowym.
PRACE POETYCKIE NAGRODZONE
Wiersze w kategorii klas IV - VI
Inga Piotrowska PSP nr 2 w Dąbrowie Tarnowskiej Naucz nas miłości Czy czarny anioł wystrugany z drewna nie jest godzien miłości? Czyż to nie ona płynie w jego żyłach? Bez uczucia byłby nikim kwiatem bez wody łodygą bez korzenia Gdy ciało umiera dusza się rodzi ma zapach róży
A czystość? Czystość jest niczym mgła ulotna bez przerwy umyka kryje się w zapachu lilii szlachetna jak kryształ twarda jak kamień krucha jak ludzka dusza…
gdy spadnie rozpryśnie się we wszystkie strony świata człowiek podniesie odłamek ziemia stanie się tęczą i z nieba spłynie biel
Takiej miłości pięknej i czystej uczysz nas Karolino swym postępowaniem
Gabriela Pietrzak SP nr 17 w Tarnowie
Miłość jak chleb Nie miałaś nic… Ale miałaś wszystko… Dzieliłaś miłość Jak głodnym chleb A spragnionym wodę Usnęłaś w ramionach okrucieństwa… Wybaczyłaś… Została tylko Miłość.
Gabriela Pietrzak
Wierna Miłości Ty uczyłaś pokory Siałaś wiarę miłości W radości posłuszeństwa
Choć odeszłaś Zimną, samotną drogą Tam gdzie było pisane
Zostawiłaś testament miłości Kochałaś ponad wszystko… Ponad życie…
Klaudia Gawronek SP nr 1 w Kasince Małej
Drogowskaz do nieba U nas prawdziwa miłość staniała Niemodna, staroświecka Jak z obrazków babci.
U nas modlitwa, praca, posłuszeństwo Tak trochę na niby, Niedokładnie, nie do końca, Bo kolega wyśmieje, świętoszkiem nazwie.
Ale gdzieś po cichu, W głębi duszy tęsknimy Za pięknem, prawdziwą radością, Miłością, która przybliża do ludzi I porywa do nieba.
Błogosławiona Karolino, Bądź naszym drogowskazem!
Ty, która umiałaś rozmawiać z Bogiem. Potrafiłaś odnaleźć w życiu radość i sens. Naucz nas zaufać Bogu, Który stworzył dla nas wspaniały świat.
Naucz nas, jak być wolnym, Szczęśliwym człowiekiem.
Przede wszystkim człowiekiem! Jakub Mizera PSP nr 2 w Bochni
…największa jest miłość *
Miłość … Dobry anioł, strażnik serc, które – nim osłonięte przed przemocą, przepełnione są altruizmem, szlachetnością, szacunkiem wobec innych…
Miłość… To ona sprawia, że są jeszcze ludzie wolni od goryczy i plugawej nienawiści. Zmagają się z codziennością, zapobiegają nędzy, straszliwym wojnom…
Miłość… Cudowne , złote ziarno, choć padnie na ziemię skalistą – przetrwa…
Ty, Karolino byłaś jak ten anioł, ten strażnik, to ziarno…
Jak dobrze, że Bóg stworzył miłość! Gdyby jej nie było, piekło zastalibyśmy już tu – na ziemi… * Kor.13, 1-8,13
Anna Szczepanik SP w Brzozowej Kto miłuje
Kto miłuje… Widzi Boga w porannym pacierzu. Kto miłuje… Szuka Boga pomagając rodzicom, sąsiadom. Kto miłuje… Mówi o Bogu dzieciom pod szumiącym drzewem. Kto miłuje… Pokazuje Boga promiennym uśmiechem, czystym sercem. Kto miłuje… Zniesie dla Boga wszystko, nawet ciosy i cierpienie. Kto miłuje… Karolino, Ty miłowałaś! Bo dla Boga ofiarowałaś młode życie.
Anna Bilska SP w Niwce
Ty wiesz Ty wiesz Karolino, co znaczy żyć w wierze. Jak modlić się prosto, z pokorą i szczerze. Na oczkach różańca, na płatkach stokrotki Modlitwy codziennej wymawiać znów zwrotki.
Ty wiesz Karolino, co znaczy nadzieja. Ty jesteś przykładem ludzkiego cierpienia. Dopomóż nam proszę na życia zakręcie, Gdy przyjdzie zwątpienie – bądź słońca promieniem!
Ty wiesz Karolino, co znaczy miłować, Jak można cichutko wymawiać te słowa. Jak w drugim człowieku doszukać się brata, Jak można zrozumieć ukryty sens świata!
Barbara Pulnik SP w Oleśnie
Przykłady Są na świecie różne przykłady Człowieka Dobroci Wiary Miłości Ty, Karolino Jesteś każdym z nich
Z miłości
Wzięłaś na swe barki ciężki krzyż Strachu Cierpienia Śmierci Mogłaś beztrosko żyć Wybrałaś ciemność Poświęciłaś się Bogu Z miłości…
Barbara Pulnik
Być Tobą Chciałabym być Tobą chociaż przez chwilę Słynąć dobrocią Przebaczać bez trudu Wiedzieć jak pocieszać smutnego I dawać przykłady A przede wszystkim ten najważniejszy PRZYKŁAD MIŁOŚCI
Ty, Karolino Przykładem miłości Dla mnie Dla niej Dla niego Dla każdego…
Katarzyna Kądzielawa SP w Zalipiu
Naucz mnie życia Błogosławiona Karolino,
Naucz mnie życia, którego nie znam, Takiego jakim Ty potrafiłaś żyć. Naucz mnie życia mądrego, odważnego, hojnego, Abym umiała chwytać promieni blask. Rozjaśnij ciemność, Naucz nadziei, Rozraduj serca, by miękły kamienie. Naucz mnie życia rozsądnego i ofiarnego.
Naucz mnie życia pełnego miłości Do wszystkich ludzi, nawet tych, których nie znam.
Ty nie ulękłaś się okrutnej zbrodni. Tak bym chciała być podobną do Ciebie. Ale ja tak nie potrafię. Naucz mnie rozróżniać dobro od zła. Jestem jeszcze mała i niewiele poznałam. Bądź moim wzorem. Prowadź przez życie. Chcę być taka jak Ty.
Naucz mnie życia…
Agnieszka Dworzańska SP nr 16 Rzeszów
Kiedy kocham?... Błogosławiona Karolino powiedz mi kiedy kocham? „…Kiedy jesteś posłuszny …Kiedy umiesz bezinteresownie pomóc …Kiedy jesteś cierpliwy …Kiedy nie zazdrościsz …Kiedy jesteś skromny …Kiedy jesteś cichy …Kiedy jesteś dobry …Kiedy nie pamiętasz złego …Kiedy umiesz przebaczyć …Kiedy ufasz wbrew sobie …Kiedy jest Ci źle, a mówisz bądź wola Twoja
…wtedy kochasz”
TO JEST MIŁOŚĆ, KTÓRĄ DAŁ NAM PAN
Dominika Kania ZS w Łące Błogosławiona Karolino, świeć nam przykładem… Błogosławiona Karolino!
Zaświeć nam swoją gwiazdą Tak, byśmy mogli za nią iść. Więc wołamy głośno: Pomóż nam dziś!
Naucz nas mówić językiem miłości, Który jeden ma dźwięk. Językiem, którym Ty miłowałaś – Oto dziś prosimy Cię.
Naucz nas korzystać z darów, Które dał nam Bóg. Naucz nas korzystać z życia, Zawsze wierzyć w cud.
Naucz nas dawać miłość, Naucz nas miłość brać, I przez miłości rozdanie Bogatszym się stać.
Daj nam tę cierpliwość, Którą miałaś Ty Daj nam łaskę i dobroć, Bo ufamy Ci.
Oddal od nas zazdrość, Odsuń od nas gniew. Inaczej na tym świecie Pogubimy się.
Pomóż nam w cierpieniu, Pomóż wytrwać do końca. I poprzez ciemne chmury Ujrzeć światło słońca.
Błogosławiona Karolino!
Zaświeć nam gwiazdą swoją Na tym czarnym niebie. Zaświeć nam przykładem – Dziś prosimy Ciebie.
Aleksandra Wierzchoń SP nr 2 w Ełku
Bądź nam przewodniczką
Przeglądałam książkę, którą od mamy dostałam, A w niej obrazek bł. Karoliny Kózkówny ujrzałam, – Powiedz mamusiu, jak to się stało, Że tę wiejską dziewczynę cała Polska poznała?
Choć była jesień, ożywiły się polskie kwiaty, Smutno trzepotał skrzydłami gołąb popielaty. Nawet kolorowe motylki we śnie cichutko wzdychały. Halny niósł nowinę, a nasze serca wciąż szlochały.
– Ta skromna dziewczyna – rzekła poważnie mama – To wzorowa uczennica Chrystusa Pana. Gorąca miłość do Boga i Najświętszej Dziewicy, Czynienie dobra – to jedyny cel jej życia.
„Prawdziwy anioł” – mawiali chorzy i samotni, Pocieszenia u niej szukali pokrzywdzeni i smutni. Wszystkim służyła pomocą i życzliwą radą „Bóg widzi dobre uczynki” - niebo Jego zapłatą.
Dzieliła się chlebem, choć jej często brakowało. Nadmiar obowiązków, pobożna modlitwa i ofiary – to wciąż za mało. Oddaj siebie Jezusowi i czyń miłosierdzie – oto nasza droga, Jedyna i najpewniejsza – prosto w ramiona Boga.
Swą obecnością zamieniała smutek w radość. Za grzechy świata Bogu czyniła zadość. – Nie ustawajcie w modlitwie do naszego Pana! – delikatnie przypominała rozradowana…
Pracowitość, męstwo, niewinność i pokora – Na swej drodze życia spotkała żołnierza – potwora. Przeczuwała niebezpieczeństwo, czystości broniła, Skonała w obecności łotra, szabla śmiertelnie ja raniła.
Nie sposób wyliczać wspaniałości Twego działania, Ofiary życia dla Chrystusa i bliźnich wspierania. Lecz Bóg wejrzał na miłość w nie włożoną, Tyle lat wystarczyło, by zostać błogosławioną.
Wychowana wśród łąk, pól i lasów ziemi radłowskiej, Wyniesiona przez Jana Pawła II do chwały niebieskiej 16 – letnia Karolina – „najpobożniejsza dziewczyna z parafii”, Wierzymy, że w Królestwie Niebieskim orędować za nami potrafi…
Bądź nam przewodniczką w drodze do świętości, Byśmy jak Ty przeżyli lata swej młodości. Naucz nas ufać Bogu w każdej życia godzinie I być świadkiem miłości i wiary, która nigdy nie zginie.
Estera Kuras PSP w Biesiadkach
W stronę Boga Zatrzymaj się na chwilę, człowieku zabiegany, Pomyśl... Czy Bogu się podobasz? Wypełniasz Jego plany?... Powiesz... Nie dam rady, za wielkie to trudy... Popatrz na Karolinę! Niech za wzór ci służy.
Kochać Boga i ludzi – było najważniejsze, Tylko tego pragnęło Jej serce najszczersze. Cierpliwą Miłością się trudziła, Prawdziwą Miłością się współweseliła, Z Bożą Miłością wszystko znosiła, Bożej Miłości swój los zawierzyła. W licznej rodzinie nie szukała swego, Zawsze dążyła do dobra wspólnego. Swą wiedzą, talentem chętnie się dzieliła, Młodszym dzieciakom o Bogu mówiła. Rodziców bardzo miłowała, Nigdy im się nie sprzeciwiała. Na każdym kroku posłuszna była, „Bo Bóg tak kazał” - zawsze mówiła. Zawsze w ubogim widziała Jezusa, Co mogła, rozdawała, ta łaskawa dusza. A kiedy nadeszła próby godzina, Broni swej czystości młoda Karolina. W Bogu nadzieję składa przerażona, Miłości do Stwórcy nic już nie pokona. I złożyła ofiarę... największą – bo z siebie Teraz triumfuje ze świętymi w niebie.
A dzisiaj, w co wierzysz?... człowieku błądzący, W pieniądzu, używkach szczęścia szukający. Dam ci dobrą radę – Nie tędy twa droga, Zainwestuj w Miłość! Wybierz ścieżki Boga! Żyj jak Karolina, co Boga słuchała, Miłością jak chlebem dzielić się umiała.
Chyba czas na zmiany, Pomyśl, bez pośpiechu, Tylko Bóg da ci szczęście! Współczesny człowieku...
Karolina Pochroń SP w Wał – Rudzie Karolino, pomóż mi... Karolino, czysta jak śnieg, bądź zawsze przy mnie jak anioł, abym przykład z Ciebie brała, w swym życiu lepszą się stała. Chcę rodzicom sprawiać radość i swych bliskich wiernie wspierać, chcę pomocną biednym być, ludziom służyć tak jak Ty. Proszę, pomóż mi!
Krzysztof Kurtyka SP w Wał – Rudzie Błogosławiona Karolino Maryja uczyła Cię miłości, więc ludzi prowadziłaś do Boga. Całe serce im oddałaś, służyłaś i pomagałaś.
Ludzie za to Cię kochają i Aniołem nazywają.
Prowadź mnie przez życie całe, by było jak Twoje – wspaniałe. Przyrzekam iść po Twoich śladach do nieba, bo Ty mi wskazałaś, że tak właśnie trzeba.
Karolina Barczyńska SP w Bogoniowicach
Nadzieja Karolina, skromna dziewczyna o wielkim sercu Jej krótkie życie na ziemi jak wiosenne słońce budzi w nas nadzieję, że ludzie mogą być dla siebie dobrzy
Trudno się nie zniechęcać, wytrwale wierzyć we własną wielkość mierzoną Bożą miarą serca
Ona pomaga nam iść wciąż do przodu, nie odwracać się do świata plecami, wierzyć, że tylko wtedy, gdy kochamy istniejemy naprawdę
Jakub Nowak SP w Wał – Rudzie Karolina jak kwiat Cicha Karolina w tej wiosce mieszkała. Chciała być jak Matka Boska czysta i wspaniała. Była jak ten piękny kwiat kochający Boga, Jak ten piękny kwiat miłości wierny, Jak ten piękny kwiat w miłości nieugięty, Jak ten piękny kwiat...
Zuzanna Zaniewska PSP nr 2 w Bochni
Powiedz... jak odnaleźć się w świecie blichtru obłudy szpanu W co wierzyć Jak żyć, by pozostać sobą i nie zaginąć w oceanie powszedniości Chyba znam odpowiedź... Drogą do niej – Karolina Kózka U jej stóp ukojenie w bólu po stracie najbliższych, dar Czystych Serc dla młodych, nauka, jak kochać, wierzyć, pozostać wiernym Ewangelii...
Jarosław Drygaś SP w Wał – Rudzie Karolino... Karolina była kiedyś jak my. Znała uśmiech, zabawy i łzy. Teraz za szkłami na płótnach jaśnieje i z wysokich obłoków się śmieje.
Ty w niebie przy Bogu jesteś blisko, Karolino, poproś go o wszystko. Poproś, by Mamusia zdrowa była, by Babcia długo żyła, by Tatuś szczęście miał i w trudach mi pomagał.
Robert Baranowski SP w Zabawie Bł. Karolina – świadek miłości Karolina kochała człowieka każdego, kochała Boga i siebie. Wiedziała, że miłość to największy skarb, którego każdy jest wart. Wiedziała, że Wszechmocny na to liczy w niebie, abyś ty kochał mnie, a ja ciebie. Karolina rozumiała św. Pawła przesłanie i swoją miłością odpowiedziała na nie. Rodzicom swoim miłość okazywała, gdy w pracy w polu im pomagała. Kochajmy się nawzajem na wzór Karoliny i bierzmy przykład z tej świętej dziewczyny.
Paulina Mrozik SP w Brzozowej Błogosławiona Karolino
Byłaś jak promyk słońca, jak gwiazdka na niebie, jak kwiat miłości, dłoń pomocna w potrzebie.
Uproś nam u Boga dar pięknej młodości, byśmy ten dar jak Ty cenili dla Boga z miłości.
Wskaż nam dobrą drogę, kiedy pobłądzimy. Za Twoją pomocą zło pokonamy, tam gdzie Ty dojdziemy.
WIERSZE GIMNAZJALISTÓW
Urszula Bubel PG w Oleśnie Dotyk „Bóg wybrał właśnie to, (…) co niemocne, aby mocnych poniżyć, aby zawstydzić mędrców”* Kiedy dotknęłaś policzkiem ściętej przymrozkiem leśnej roślinki przydrożnej Bóg wybrał Ciebie
Dla Karoliny Kózka *1 Kor 1, 27
Urszula Bubel Niebiesko-biała
Święty Pawle, dlaczego napisałeś ten hymn, by ją sławić, czy wyobrazić tak, że jest nieosiągalna? Zbyt idealna Prosta a jednak niejednoznaczna niejasna A jednak dla Karoliny oczywista niebiesko-biała
Urszula Bubel Ścieżka
Ścieżka prosta las, drzewa, zieleń prostokąt nieba wzdłuż, w górze nad wami Myśl – miłość nie dopuszcza się… gniewu Znosi cierpliwie ten czyn unicestwienie A jednak wszystko przetrzyma Niepewność, listopadowy chłód Drżenie Miłość we wszystkim pokłada nadzieję szelest w szeleście odgłos , wołanie Nadzieja w beznadziei Ale tu tylko las Przychodzi cios Wyzbywa się, co dziecięce Anioł zabiera cichą miłość z leśnej ścieżki
Urszula Bubel Droga
Pięknością Twą była czystość wylana z łzą pokornego milczenia Mądra prostoduszną wiedzą niczym wszystkie księgi świata Cierpliwa jak miłość
„Nie unosi się gniewem” „cierpliwa jest” „wszystko znosi” Łaską dla niego było, że szłaś wszytko znosząc wszystkiemu wierząc naiwna jak miłość
Brak nam dziś naiwności Kiedyś zobaczymy naiwnie i jasno bo zobaczymy naprawdę
Katarzyna Krzyżak ZSM nr 4 w Jaśle Karolinie
Podchodzę cicho tak Aby nie zbudzić nikogo Boję się poruszyć powieką Uciszam serce A wszystko na mnie spogląda I mści się za to Że nie jestem jedną z nich Świst czajnika Doprowadza mnie do szału Bo znów zaczyna się dzień I kogut na dachu zapiał drwiąco I słyszę już głosy Jak z zaświatów Zimne I gaszą płomienie Dobre Zabijają I znów bicz na plecach Zachowują się jak byk I prowokują mnie Ale ja nie potrafię bo oni są silniejsi Chociaż w środku gotuje się zupa Zrobiona z moich zmysłów Kłuje mnie Straszy Coś dziwnego Ale na zewnątrz jest głodniej przecież I wśród tylu takich samych mebli Wyższe na mnie patrzą Bo ja jestem duża w środku Ale na zewnątrz taka mała I nie wiem gdzie mam iść Bo w każdym sercu jest tak samo
I choć nienawidzisz mnie To czy potrafisz beze mnie żyć?
Jestem jedną z trzech, największą…
Katarzyna Krzyżak 30 sekund
Gdy spotkasz Boga Tak na 30 sekund Co Mu powiesz?
A kiedy zdążysz Mu podziękować Za cnotę miłości?
Martyna Kotarba PG w Uszwi Misja miłości
Gdzieś głęboko w twoim sercu, czarnymi drogami, błądzi Karolina – próbuje zmienić tę zatraconą w złości nieprzebytą otchłań na piękne, wrażliwe źródło miłości.
Z głębin twojego serca wydobywa dobroć, nadzieję i wiarę, która sprawia, że stajesz się lepszy, spełniony i odważny. To ona przemawia do ciebie głosem sumienia, jak drogowskaz sprowadza cię na właściwe ścieżki.
Pełna miłości do Boga i ludzi, pragnie zawładnąć twoim sercem i twoimi myślami, byś zrozumiał, że życie jest jedyną szansą. Drugiej już nie dostaniesz. Misja Karoliny wciąż trwa. Przez nią przemawia sam Bóg – sama miłość i samo dobro.
Justyna Starzec PG w Radłowie Poszukiwanie szczęścia
Szczęśliwej miłości ludzkość patrzyła w oczy, do niej uśmiechało się tysiące twarzy; to jej hołdują na równi pazie i władcy.
Tysiące serc za nią tęskni: odliczając z żalem każde samotne tchnienie, mają nadzieję, że ona jeszcze kiedyś przyjdzie tu na ziemię.
Ci wybrańcy, ci co przyjęli na świętej audiencji miłość szczęśliwą; naiwnie się łudzą i pewnie gdzieś wierzą, że o tajemnicy świata i o mocy istnienia wszystko już wiedzą.
Jak bardzo są próżni, jak zagubieni, nieświadomi życia cierni.
Myślą głupawo, że jak się przy niej nauczyli zaklinać wschody słońca i budzić księżyce, i jak przyglądać się jasnej galaktyce; to nieobce są im żadne tajemnice.
Jakże bardzo są w błędzie, nie wiedzą, ile życiu brakuje i niech tak zostanie - prawda gorzej smakuje.
Magdalena Kilijan PG w Oleśnie Karolina wzór żywej wiary
Płomieniu, który zapalasz miłość i nadzieję w sercach naszych Strażniczko, która strzeżesz naszej wiary Drogowskazie, wskazujący tylko dobrą drogę Świątynio, która nas umacniasz w chwilach zwątpień i udręki Światło, pozwalające dostrzec Chrystusa zagubionym Nauczycielko, która uczysz i dajesz prawdziwy przykład pobożności Przewodniczko, prowadząca do nieba zapal nam swoje światełko gdy zabłądzimy w tunelu ciemności
Klaudia Świętoń PG w Paszczynie Pytanie … Ostatni oddech, na męczeńskiej drodze. Wbity w Twoje oczy – obraz cierpienia.
Boże…
Otwierasz bramę u swych drzwi. Spoglądasz z nieba na jej dni.
Ona Cię czuła… Ona wiedziała… Ona Tobie Boże zaufała…
Po drabinie nicości Anioł się wspina. Jego skrzydła krwawią z poniżenia.
Skruszone źrenice odbijają życie Karoliny. Pęknięte serce boli. Skąd tyle zła?
Natalia Liro PG w Zabawie Dar Bóg ofiarował Ci dar. Dar miłości, którą każdego obdarzałaś. Dar wiary, którą przekazywałaś innym. Dar nadziei, którą niosłaś wszystkim zagubionym. Dar dobra, którym zwalczałaś zło. Bóg dał nam dar. Dał nam Ciebie – błogosławioną Karolinę.
Drogi Dwie drogi miałaś Miłości i cierpienia Od tych dróg dużo ścieżek było Ja te ścieżki znam I tak jak Ty Podążać nimi chcę
Natalia Liro
***
Idę przez las... Którym niegdyś Ty uciekałaś. Różne myśli do głowy mi przychodzą i pytania: Jak? Dlaczego Ty? Idę przez las... W którym Ciebie okrutnie raniono. Nagle zrywa się wielki szum drzew. I słyszę Twój krzyk, jęk, o pomoc wołanie. Idę przez las... Rozważam Twój ostatni dzień. Po twarzy spływają mi łzy. Odczuwam Twój ból, strach. Wychodzę z lasu... I z uśmiechem na twarzy mówię: Błogosławiona Karolina w obronie czystości Odeszła i zwyciężyła.
Monika Patulska PG w Zabawie Kiedy odchodziła
Jej serce Kochające i czułe. Jej dusza Piękna i czysta. Jej oblicze Pogodne i mądre. Ciało na ziemi Dusza w niebiosach.
Natalia Pochroń PG w Zabawie *** Nic nie umiem. Jestem bezsilna. Nie rozumiem, co mówi do mnie Kościół. Odmawiam ułożone formułki, które nawet nie przypominają modlitwy, które nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Chcę wzbudzić w sobie miłość, wiarę, która góry przenosi, ale nie umiem. Karolino, ty umiałaś się modlić. Czerpałaś z tego radość. Identyfikowałaś się z cierpieniem Jezusa, Jego śmiercią. Dla Niego umarłaś. Dlaczego ja tak nie potrafię? Przecież byłaś taka jak ja – prosta, zwyczajna, lecz całkiem inna. Nie chcę być Twoim przeciwieństwem! Karolino, pomóż, proszę.
Natalia Pochroń
Ofiara
Korona cierniowa. Krzyż. Kropla krwi. Jedna po drugiej… Ofiara. Bose okaleczone stopy. Cierpienie. Razy broni. Jeden po drugim… Ofiara.
Natalia Pochroń
Współczesny świadek
Tak, jestem świadkiem tego zdarzenia. Uciekała... A on ją gonił. Przemknęło mi przez myśl, że muszę go zatrzymać. Dopadł Karolcię. Byłem wściekły! Miałem ochotę iść tam i pomóc Karolinie. Przecież mówię, że chciałem... Słyszysz?! Ale to na nic... Nie odważyłem się. Stało się! A potem... bestialsko uciekł. A ja... Powiedz, jakie jest moje odbicie w lustrze sumienia. No powiedz!!!
Paulina Starzec PG w Radłowie Wołanie Karolci
Bo kiedy zapłaczesz, Będę obok ciebie. Jestem Twoim aniołem, Czy jeszcze tego nie wiesz? Kiedy nic ci się nie uda, Powiedz, A ja złożę wszystko na nowo. A kiedy zwątpisz, że światełko już się nie zapali, Ja zapalę je dla Ciebie. Nawet jeżeli wydaje Ci się, że świat twój się wali, Nie odejdę, będę obok Ciebie Nawet, jeśli Pan Bóg weźmie cię do siebie.
Karolina Bartoń PG w Oleśnie Błogosławiona
Karolina – panienka... zwykła przez niezwykłą chwilę Karolina – błogosławiona męczennica, lilia Karolina – wierna chrześcijanka Karolina – czysta, niewinna łza
Jest naszym blaskiem w ciemności Źródłem nadziei, cierpliwą miłością Gwiazdą świecącą w szarości
Naucz nas żyć jak Ty Pomóż nam zachować wiarę Wypraszaj łaski Naucz zwalczać zło Wspieraj w potrzebie Pomagaj w trudnych sprawach
Aby dzięki Tobie pokój jak krzew róży wrastał w nasze serca Aby dzięki Tobie ofiara nie była daremna Bo Ty odeszłaś tak wcześnie, a jednak zwycięsko Wierna i autentyczna Bo miłość zawsze „współweseli się z prawdą”
Jadwiga Legutko PG w Jadownikach Na Bożej szali
Cóż jest miarą człowieka? Szukam odpowiedzi wśród hałasu świata, patrząc na ludzi pędzących przed siebie. Lecz w tym, co widzę, jest odpowiedź błędna – człowieka miarą staje się moneta, władza, czasem wiedza...
Dziś, gdy klęczałam w ciszy wieczoru, Bóg wskazał mi prawdę w swojej Służebnicy.
O, Karolino – w Twoim życiu znalazłam odpowiedź. To, co Ci dało tę ogromną odwagę, by życie doczesne poświęcić dla czystego serca, to, co sprawiło, że zawsze dla bliźnich miałaś dobre słowo, to MIŁOŚĆ! to ONA człowieka wielkości jest miarą. To MIŁOŚĆ. Ty przez MIŁOŚĆ SWĄ ŚWIĘTA!
Alicja Smołkowicz PG w Krempnej O Niej, błogosławionej Karolinie
Kochać... modne słowo. A tak trudno je ogarnąć, wypełnić... Ona kochała!
Widzieć... prosta czynność. Lecz czasem nie zauważamy drugiego człowieka... Ona widziała!
Modlitwa... zwykła rozmowa z Bogiem. Jednak nie mamy czasu, by przyklęknąć... Ona miała!
Rozumieć... obraz miłości. Ale jak trudno jest zrozumieć bliźniego... Ona rozumiała!
Obronić... odruch miłości. Lecz niełatwo stanąć w obronie... cnót, wiary, człowieka... Ona stanęła!
Grzeszyć... niby unikamy. Jednak często odchodzimy od Boga... Ona nie grzeszyła!
Poświęcenie... jedno słowo. A tak wiele znaczy, tak trudno je wykonać... Ona wykonała!
Karol Kubacki PG w Zabawie Karolino Powołał Cię Bóg, Abyś świadczyła o Jego miłości. Miłości do każdego z nas, pięknej i czystej, skromnej i prostej. Miłości, która zwyciężyła śmierć. Za miłość oddałaś swe życie.
WIERSZE ZE SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH
Anna Materowska II LO w Dębicy Czasami trzeba Przeżyć swoje Życie W kilka minut Jak ona
Czasem decyzje Najważniejsze Zapadają W ułamkach sekund W pamięć
Miłość To decyzja By zobaczyć Boga Nawet w twarzy oprawcy.
Sylwia Rogala III LO w Tarnowie Wyzwanie Wojna czy wiara? Władza czy ofiara? Nienawiść czy nadzieja?
Czego nam potrzeba?
…by dostrzegać potrzeby bliźniego, nie być obojętnym na niego;
…by nie było wśród nas przemocy i zła, które spędza sen z oczu;
…aby za Karoliny przykładem sprzymierzyć się z dobrocią i prawem;
…by w imię wolności i wiary nie kazano nam ściągać krzyża ze ściany;
…by nie cieszyć się z bezwstydu, pychy, niesprawiedliwości…
Czego nam potrzeba?
MIŁOŚCI!
Wioleta Pulnik ZSP nr 1 w Dąbrowie Tarnowskiej Symbol miłości Krzyż Niosły młode barki Niewinne ciało nie stawiało oporu przed śmiercią Czyste serce skrywało w sobie pokorę Delikatne stopy kroczyły niezachwianie nadwiślańską Golgotą Stając się SYMBOLEM MIŁOŚCI
Wioleta Pulnik Zwycięstwo Ciemność lasu Szelest liści Szmer drzew
Karolino! Nie idź tam…
Jesteś młoda piękna niewinna Czy warto? … Miłość wymaga poświęceń Miłość nie zależy od wieku Miłość skrywa piękno w sobie
Pójdę … Zwyciężę Strach Mrok Nienawiść
Monika Dymon Bursa Międzyszkolna w Tarnowie Czysta miłość aksamitna ścieżka życia, delikatne kroki dobroci, muśnięcie twej żwawej miłości – świat poczuł obecność anioła
Bóg dotknął człowieka, a …
a Ty po prostu żyłaś, duszę swą dzieliłaś, rozdałaś ubogim serca, niewierzących wiarą natchnęłaś
Sama Wiary nigdy nie straciłaś… Nadzieją do końca żyłaś… Miłości zawsze uczyłaś…
Uczysz…
Joanna Małek Zespół Szkół Budowlanych Trzy Słowa
Wiara, nadzieja, miłość... Trzy słowa ważne, pasujące do Ciebie. Wiara – mało kto miał taką wiarę jak Ty, Nadzieja – poświęciłaś młode życie z nadzieją na życie wieczne, Miłość – wszystkich nią obdarzałaś dookoła. Trzy słowa, a tak wiele znaczą... Trzy słowa, a tak wiele o Tobie mówią Karolino...
Klaudia Duran I LO w Tarnowie Sztuka miłości Dlaczego tak trudno jest nam mówić o swoich uczuciach? Dlaczego nie potrafimy wydobyć z naszego wnętrza tego, co czujemy… Pokazujemy wszystkim obce, wyidealizowane twarze, które nie odzwierciedlają naszego JA… A w środku? Umieramy z miłości… Trudna jest sztuka miłości… Dlaczego tak się jej boimy? Bo rani… Bo zmusza do zobowiązań? Zmienia… Miłość przede wszystkim uczy, pokazuje jak żyć…
Katarzyna Cygan III LO w Tarnowie Święto
Dzień osiemnasty – święto Święto Życia uwieńczenia pracy życia uwieńczenia życia
wiary, nadziei święto,
na które sztandary prowadzić się winno i w dzwony uderzyć by świat też świętował w to święto…
Święto cierpliwości przez długie życia godziny, sprawiedliwości, pokory, pokoju i prawdy…
Święto dla świata Święto dla Nieba Święto Miłości
Joanna Szwiec I LO w Tarnowie Nie tak
nie chcę być jak *** ateista co mu pękła dusza strzałą zatruta umarł… i nic!
ślepiec co mu ktoś podłożył nogę (kulawą) więc chcąc nie chcąc skręcił w prawo… i nic!
pani młoda choć po czterdziestce w białej sukni przed szarym ołtarzem co ma dzieci niczyje niczyich rodziców chowane… a wszystko to siano i nic!
*** chcę być Weroniką albo Szymonem
bo tak to
sucho mi Karolino i beznadziejnie dennie…
WIERSZE DOROŚLI
Andrzej Pilch Przypomnienie Nie kalkuje zysków i strat, nie odlicza kosztów własnych, wciąż zapomina, ile już zainwestował w człowieka – Bóg, który jest miłością – jeszcze nie znużył się kochaniem, nieustannie za nami tęskni, dyskretnie ociera nam twarze, szukając własnego podobieństwa. Daje w prezencie rodzicom ich własne dzieci, trzyma za rękę staruszków, gdy układają się do własnych trumien, by odpłynąć na drugi brzeg życia.
Wcześnie zaprosił do siebie Karolinę – bez niej czuł się trochę samotny. Są przecież do siebie tak bardzo podobni. Trochę staroświeccy w tym pamiętaniu o innych, wciąż mający czas na posiedzenie w pustym kościele, dostrzegający małą łzę w oceanie przyjemności, niewypowiedziane słowo w jazgotliwej pustce świata.
Wokół, jak dawniej, biegają maluchy chcąc chwycić psa za ogon, pewne, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki, chorzy łykają lekarstwa jak eliksir młodości, smutni czekają na słońce, zakochani na księżyc, a wszyscy na lepsze czasy .
Tylko Karolina jest już obecna trochę inaczej, Nieuchwytna jak pachnące powietrze i promyk gwiazdy. Pozostawiła po sobie kilka pamiątek – martwe ciało, rodzinny dom, chustkę i obraz, i ciepło w sercu, byśmy nie zapomnieli, że Pan Bóg po cichu liczy teraz także na nas.
Maria Glica TRYPTYK O KAROLINIE w hołdzie Błogosławionej Karolinie Kózka
I. W drodze ku świętości
Bez Internetu, dyskotek i firmowych dżinsów, sukcesów sportowych i artystycznych, z chlebem pokory i dobroci w tabernakulum dziewczęcego serca SZŁA KU ŚWIĘTOŚCI koleinami chłopskiej wiary, prostej i oczywistej, takiej, co jest od urodzenia, na zawsze, wiary TAK – TAK, NIE – NIE, mocniejszej niż śmierć.
Już tu na ziemi Duchem natchniona zdała się być BŁOGOSŁAWIONA.
W Betlejem i Nazarecie wiejskiej codzienności nie odkładała miłości na potem. Była jak wdowi grosik ofiarowany bez reszty Bogu i bliźniemu.
Zanurzona po serce w modlitwie śpiewała niebu nieustanne Te Deum.
Rannym kadzidłem godzinek otulała dom rodzinny i ojcowską ziemię, różańcem odmierzała drogę do radłowskiego kościoła i po szczebelkach zdrowasiek wspinała się ku błękitom, wieszając na nich wota codziennych pacierzy.
Łzy współczucia, krople potu i kruszyny serca jak korale dobra nawlekała na pszeniczne źdźbła i w żniwnym wieńcu wdzięczności przynosiła Niepokalanej.
Od tęczy w kropelce rosy, po talerz słońca nad stołem widnokręgu i ostatni promyk zachodu składała na ołtarzu chłopskiego zagona chleb uczynków i miód dobroci niewinnego serca.
Nie była gwiazdą ekranu ani medialnej reklamy. Zaświeciła blaskiem świętości na ekranie nieba.
II. Miłość krwią zapisana
W sytuacji bez wyjścia znalazła jeszcze jedno wyjście – w górę, ku niebu.
Śmierć za życie wieczne. Ecce homo z palmą męczeństwa.
Skromność i pokora wzniosły się na szczyt człowieczej godności, na szczyt zawierzenia Bogu, po aureolę świętości.
Karolina – Jej życiorys pełen śladów Boga, przejrzysty witraż malowany kolorami wiary, krwi i świętości, krwawa róża zakwitła na śniegu kobiecej czystości, galicyjskie dziecko pochylone jak pszeniczny kłos dobra przed majestatem nieba.
Uleciała jak ptak z kalenicy chłopskiej wiary, jak jaskółka spod strzechy domowego Kościółka, z gniazda ulepionego z gliny miłości. Wzniosła się skowronkiem nad Betlejem tarnowskiej ziemi. Prosto do nieba.
Obumarłe ziarno. I stokrotny plon.
III. W niebie
Nie bolą już rany zadane Kainowym mieczem. Wałrudzka dzieweczka nawet w niebie ma pełne ręce roboty.
Od raniuśka śpiewa godzinki w chórze świętej Cecylii, zrywa kwiaty na rajskich łąkach, wije z aniołkami wianki i na uliczce DOZGONNEJ CZYSTOŚCI przystraja kapliczkę Niepokalanej bukietami bzów pachnących tak samiuteńko, jak niegdyś te w Wał – Rudzie.
Szyje dzieciom nowe sukienki, uczy je pacierza, sypania kwiatów i śpiewania po polsku. Pielęgnuje zioła w niebiańskich ogródkach i jak na gospodarską córkę przystało, pomaga świętemu Franciszkowi doglądać rajskie zwierzęta.
Z Bratem Albertem wypieka w Bożej piekarni niebiański chleb, z wujem Borzęckim prowadzi filię biblioteki, czyta niebianom „Życiorysy Świętych”, a na spotkaniach literatów znad Wisły i Dunajca słucha nowych wierszy Papieża – poety, Tego, który ją wyniósł na ołtarze.
W namiocie modlitwy Biskupa Jerzego na nabożeństwach majowych i różańcowych wyprasza łaski dla tarnowskiego Kościoła.
Proboszczowi Kmietowiczowi pomaga w katechezie dzieci pierwszokomunijnych, z księdzem Mędralą przygotowuje do druku nowe wydanie „Pamiętnika wojennego”, a na nowennach do świętego Stanisława Kostki oręduje za polską młodzieżą i szkołą w Wał – Rudzie.
Pielgrzymuje do rajskiego Odporyszowa, by adorować Królową Powiśla i modlić się za Ojczyznę.
Często rozsuwa firaneczki chmur i przez okienko w niebie spogląda z miłością na rodzinne strony.
I tej ziemi nad Wisłą i Dunajcem śle z głębi duszy odwieczne pozdrowienie: SZCZĘŚĆ BOŻE !
Teresa Tracz
Błogosławieni czystego serca… Wyrwali Ci Boże łuk Przymierza z ręki, połamali Tablice Prawa, synów Sodomy otrząsnęli z siarki, ubrali w kolory tęczy, czystość życia ośmieszyli szyderstwem, spojrzeniem obnażyli intymne tajemnice do dna. By ogłosić zwycięstwo pożądliwości, na ścieżkach wiary postawili szlabany i otwarli na oścież drogi szybkiego ruchu do zguby. Krzyże, co głoszą światu okupienie, osaczyli zawziętością serc.
Gdy ziemię zalewa potop nieprawości – Błogosławieni czystego serca, albowiem oni uratują ten świat. Boże młyny wciąż mielą dokładnie, powoli, a ziarno, jak dawniej obumiera w ziemi, by wydać obfity plon. Karolina przechadza się zwycięska wśród niebieskich pagórków wywyższonej Wiary i Nadziei, w gronie Świętych powszedniego dnia – pracy, pokory, męczeństwa…
I nieważne – wiosna czy zima – zawsze odnajduję Jej ślady w cichym dziękczynieniu i zwyczajnym zabieganiu każdego dnia, w czystych porywach serca, kontemplacji zachwytu nad życiem, mądrości, co się uniża i myśli bez lęku wysokości, dobroci, cierpliwości, ufności, mocy płynącej z Krzyża, Miłości, co swego nie szuka i wszystko przetrzyma…
Barbara Wójcik Szukam
Ciężko mi z miłością trudno i smutno z rozsypanym szczęściem duszno w przestrzeni nasyconej lękiem boję się choć nie powinnam
… Szukam i ciągle wierzę szukam i zawsze kocham szukam goniąc nadzieję szukam – chyba pójdę na Twoje ścieżki…
odnajdziesz mnie mimo wszystko?
Barbara Wójcik Pęknięty dzban
Pęknięty dzban pęknięte serce zdeptana miłość kolejny raz zerwana róża nowy cierń i krzyk szybujący zielonym pędem w niebo nadziei z wieczną Miłością
Barbara Wójcik Gdyby
Gdyby szukała swego i oklaskiwała sztuczne ognie gdyby nie była pokorna a pycha napełniła jej serce gdyby zazdrościła nawet piękna i gdyby gniewem znaczyła swój ślad i gdyby była nam podobna nie umiałaby przyjąć tej miłości co największa – bo najmniejsza
Renata Urban Epitafium
Zawirowały czarne motyle porwane do lotu – Twym ostatnim tchnieniem: bez słów, bez pożegnań bez pocałunków, bez uścisków.
Oddech śmierci zgasił płomień Twego życia. Cień w lesie – mara nicości. Kryształowe sny rozsypane przez upadłego Anioła.
W objęciach miłości Boga czujesz się szczęśliwa. Nieskalaną wiarą – wzniecasz w nas radość. Dajesz morze nadziei na lepsze jutro.
Monika Hyla Gwiazda ludu
Jesteś Tak blisko mnie i tak daleko Po tamtej stronie chmur
Widzę Cię W łanach falujących zbóż Jak z przejrzałych kłosów łuskasz paciorki różańca
Bądź ze mną W bieli szpitalnej sali Gdzie kłuje ściernisko życia
Trwaj przy mnie Gdy ciosy złych ludzi powalą I ciężar trosk złamie barki
I naucz kochać Bliźnich tak czysto i wiernie Boga tak mocno i święcie
Monika Hyla Witraż
W ciszy kościoła samotny W ostatniej ławce – Ja Bez nadziei – celnik liczę Swe winy na marmuru posadzce
Zgrzeszyłem
Promień ciepła witraż przenika Rozśmiesza pieszczotą niezasłużoną Łaskocze moje ucho Odwracam głowę i widzę: Karolinę błogosławioną
„Zwyciężysz tak jak ja Nie zagrozi ci trwoga Choć nie zawsze powiedzie się ucieczka W każdej chwili trzeba się uciekać do Boga”
Monika Hyla
Moja Karolciu Matka Boska Anielska Na świat Cię sprowadziła i dała Włosy jak szafran, znak św. Michała, Jego odwagę do końca miałaś.
na szyi różaniec nosiłaś a w duszy dobre intencje dłonie gotowe do pracy dostałaś na roli i czyste serce
miłość i czystość – trudne słowa na medaliku moim Twa postać i pierścień srebrnej lilii nie chowa taką jak Ty, chciałabym zostać
Monika Hyla Na TEJ drodze
W TYM lesie cicho jest jak w kościele Wśród drzew ambon znajdziesz wiele
trzmiel kaznodzieja z białym odwłokiem goni bez skutku za obłokiem
i saren spłoszone stadko słucha skąd nadleci ploteczki mucha
gdy Ciszę zakłóca nuta nie ta, to idzie człowiek: pielgrzym lub poeta
a polny kamień spaja przyrody cuda i nad nim krzyż „Karolinie Wał – Ruda”
Józefa Kardyś Podaruj garstkę miłości
Słowa wypowiedziane Zawsze krótko brzęczą Wiedza dobrobyt Z czasem przemijają Nawet ciało nie wieczne Dziś jest – jutro prochem I wiara taka Co góry przenosi Umrze razem z nadzieją Gdy braknie Miłości
Na Wieczną Ucztę wejdą Ci którzy kochali Karmili się Miłością Czystą Najcierpliwszą Trwali w niej i dzielili Jak opłatek biały Mocniejsi od trzciny Kołysanej wiatrem
To tak ważne by w chwili Lęku i cierpienia Nie oprzeć się Miłości Co życie przemienia
Udrękom boleściom I łzom które płyną Podaruj garstkę Miłości Szczęśliwa Karolino
Józefa Kardyś Modlitwa do bł. Karoliny
Błogosławiona Karolino, – mów tym, którzy nie szanują prawa Miłości, że Słowo Boże jest wieczne, jak wieczny jest Bóg
– mów tym, którzy gardzą czytaniem Biblii, że „Słowa Boże są Życiem i Duchem”
– mów tym, którzy nie potrafią się już modlić, by wytatuowali w swoim sercu słowa: „Największa jest Miłość”
Zagubionym, zdesperowanym zanuć najsłodszą kołysankę: „Hymn o Miłości”
Józefa Kardyś Po dar miłości
Codzienny bieg Ze skrzydłami u ramion Przez łąki kwieciem pachnące W dłoni ściśnięty różaniec We włosach wiatr W oczach słońce
Biegła po Dar Miłości Zaczerpnąć ze Zdroju Żywego I adorować na krzyżu Chrystusa Miłosiernego
Patrząc oczyma duszy Czystym sercem pełnym radości Przez biały krążek Hostii Poznawała bezmiar Miłości
Ze Źródła czerpała moce Miłość Bożą z innymi dzieliła W Najświętszym Sakramencie Była ufność wiara i siła
Była Miłość Co wszystko zwycięża Ta „największa” Co „wszystko przetrzyma” Krzepiła się Bożą Miłością Błogosławiona Karolina
Józefa Kardyś By dostrzegli
Z sierpem widłami motyką Przy balii przy żarnach przy garnkach Zawsze z różańcem w garści Stąpałaś boso po stokrotkach Tajemnic Radosnych Po ścierniskach Tajemnic Bolesnych Po śniegu Tajemnic Chwalebnych Rozważając Słowo Z konwalią w sercu
Patronko galicyjskich wiosek Patronko ludzi rozmiłowanych w Biblii Dziewico i męczennico Błogosław trudom pracy na roli Wspieraj czystość myśli i serc Składaj ręce młodych do modlitwy I wkładaj w ich oczy bławaty Spraw by dostrzegli Bożą Miłość – Największą i Nieprzemijającą W Cudzie Eucharystii Jak Ty Karolino
Szymon Janiak Człowiek człowiekowi…
Gęby wstrętnie wykrzywione, łapy chciwie wyciągnięte, człowiek człowiekowi wilkiem czyni krzywdy niepojęte.
Czyste serca – czarne serca w jedno życie dziś splecione. Kto jest szczery – ten naiwniak. Kombinator – wielu wzorem.
Masz pieniądze? – jesteś wielki, kupisz miłość, poważanie...
Nie masz grosza? - jesteś nikim. Twój grosz wdowi szczerze dany ośmieszony, wyszydzany... Po grosz wdowi kto się schyli? Szkoda czasu, nawet chwili...
Jesteś nikim! Bądź cwaniakiem! - uczą „wielcy” tego świata. Kto nie kradnie, nie w układach, jego strata...
Karolino, możesz patrzeć?...
Karolina zasmucona, ból jej małe serce ściska. Człowiek człowiekowi...bratem... … wilczym wzrokiem z oczu błyska...
Agnieszka Seremet Wspomnienie z łąk Pamięci bł. Karoliny Kózka
Między polami panna szła, Różaniec w ręku niosła A nad łąkami lśniła mgła, To już szesnasta wiosna.
Dziewczęciu wiosny obcy smak, Bo krwią zbroczone lica I wiatr potargał płaszcza płat… Umarła tu dziewica.
I kto by drogą ową szedł, Niech wspomni na ten kamień, Który jest świadkiem grzechów trzech, A nie leśnych omamień.
Gniew, pycha i nieczystość zła Żołnierza tu przygnały, On był to sprawcą mordu dla Przyszłej niebieskiej chwały.
|