Pierścień bł. Karoliny >>>Zobacz więcej<<< Dziś jest: 1 sierpnia 2014
» Wszystkie
» Żywot bł. Karoliny
» Księga Łask
» Drogi krzyżowe
» Kaplica męczenników
» Modlitwy
» Pieśni
» Kult bł. Karoliny
» Patronka
» Pamiątki
» Publikacje o bł. Karolinie
» Pliki do pobrania
» Aktualności
» Przejście
» Fotogalerie
» Konkurs poetycko - plastyczny
» Turystyka - rekreacja
» Szkolnictwo
» Akcja Trzeci Most
» Linki
» Kamera internetowa
» Kontakt
» Napisz do nas
» Administracja
Szukaj na stronie
Droga krzyżowa szlakiem męczeństwa bł. Karoliny i Msza św. na zakończenie oktawy Bożego Ciała. (18 czerwca 2009)

Droga krzyżowa przygotowana i przeprowadzona przez STOWARZYSZENIE "RYCERSTWO NIEPOKALANEJ" - treść rozważań.



Drogę Krzyżową czytali:

Janusz Tadel - Prezes MI-2 diecezji tarnowskiej
Anna Hajduga - Kamińska , MI - 2 - Dąbrowa Tarnowska
Maria Należny - Prezes MI-2 - Czarna Tarnowska

STOWARZYSZENIE "RYCERSTWO NIEPOKALANEJ" REPREZENTOWANE BYŁO PRZEZ:

Prezes narodowy - O. Ryszard Żuber
Pełnomocnik MI-2 do spraw młodzieży - S. Teresa Michałek
Asystent diecezjalny MI-2 - Ks . Dr. Stanisław Śliwa
Członek Zarządu Narodowego - Bronisław Podosek
Prezes diecezjalny MI – 2 Janusz Tadel
Kapłani opiekunowie wspólnot parafialnych MI-2 na czele z Ks. Prałatem Józefem Porembą.
Poczty sztandarowe ze wspólnot MI-2 z parafii :
- NMP Matki Kościoła i św. Jakuba w Brzesku
-Matki Bożej Nieustającej Pomocy W Czarnej Tarnowskiej
- NMP Szkaplerznej w Dąbrowie Tarnowskiej
-Św. Marcina w Gnojniku
-Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu
-św. Andrzeja Apostoła w Porąbce Uszewskiej
-św. Apostołów Piotra i Pawła w Porębie Radlnej
-Św. Marii Magdaleny w Szczucinie
-Najświętszego Serca Jezusowego w Tarnowie



"OTOCZYĆ TROSKĄ ŻYCIE- KAŻDE ŻYCIE"!


WPROWADZENIE


Bł. Karolina oddała swoje życie w obronie czystości aby zyskać życie z Chrystusem w Bogu. Św. Maksymilian w bunkrze głodowym obozu Auschwitz oddał zaś swoje życie za drugiego człowieka. Oni nie dali się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężyli. Jest to Ewangeliczny program. Trudny program - ale możliwy. Program nieodzowny. Prośmy rozważając mękę Jezusa aby On, dał nam, moc ducha potrzebną do podjęcia tego programu. Abyśmy przyjęli do duchowego dziedzictwa polskości wymowę życia i męczeńskiej śmierci Rycerza Niepokalanej, św. Maksymiliana , wzoru miłości, oraz patronki polskiej młodzieży bł. Karoliny, wzoru czystości. Podczas tej drogi krzyżowej zanośmy przed tron Ojca w niebie serdeczne modlitwy w sprawach naglących , a mianowicie za każde ludzkie życie od poczęcia do naturalnej śmierci , jak również za naszą polską młodzież , która idzie w stronę zwodzicielskiej i fałszowanej mody przedstawianej w mediach .Módlmy się także za polskie rodziny , aby emigracje i pogoń za dobrami materialnymi nie niszczyły tego co w życiu najważniejsze – Miłości i Rodziny .

Stacja I: Zachowaj mnie Boże... Pan Jezus skazany na śmierć
Kłaniamy …

Lektor 1: 18 listopada 1914 r. był drugim dniem pobytu wojsk w Wał-Rudzie. Rankiem tego dnia Karolina chciała pójść do kościoła lecz matka miała jakieś niedobre przeczucie i stanowczo zabroniła Jej wyjścia, uważając, że będzie bezpieczniej, jeśli Karolina zostanie w domu, a na nowennę pójdzie ona sama . Tak się też stało. Matka udała się do kościoła. Karolina zaś pozostała w domu razem z ojcem i rodzeństwem . Około godziny 9.00 nieoczekiwanie wszedł do domu uzbrojony żołnierz rosyjski. Tak rozpoczęła się droga krzyżowa Karoliny Kózkówny.
Lektor 2: Niepokalanów 17 luty 1941 r. Jeden ze współbraci św. Maksymiliana wspomina: „Stałem wtedy na furcie i odgarniałem miotełką śnieg. Było to około godz. 9.00. Zobaczyłem, jak wjeżdżają dwa auta. Trzech mundurowych wysiadło z nich i jeden cywil. Zadzwoniłem do Ojca Maksymiliana. Powiedziałem, że przyjechało Gestapo. Odpowiedział: „Przyjechali mnie zabrać”. Mógł wyjechać do Rzymu. Miał paszport. Nie chciał. Mówił, że pasterz powinien zostać przy owczarni. Ojciec Maksymilian i jego czterej najbliżsi współpracownicy odjechali z gestapowcami do więzienia na Pawiak w Warszawie.
Lektor 3: Zachowaj mnie, Boże, oto chronię się do Ciebie. Tylko Ty, Panie, możesz dodać mi sił na drodze krzyżowej, ona zawsze jest trudna, ale Ty zawsze kroczysz ze mną. Aresztowanie, wymiar sprawiedliwości, który wielokrotnie jest tylko pokazem siły i przewagi i nie ma nic wspólnego z prawdą i sprawiedliwością. Tak było w życiu św. Maksymiliana i bł. Karoliny, tak było też w życiu Jezusa, niewinnie skazanego i aresztowanego przez zgraję będącą przy władzy . Maryjo stań z nami przy stacjach tej Drogi Krzyżowej. Matko skazanego na śmierć Syna. Matko niosąca Krzyż skazania Twojego Syna i wszystkich skazanych na cierpienie za Miłość. Matko skazanych na samotną starość, na samotne dzieciństwo, Matko skazanych za miłość do ojczyzny, do rodziny, za skazanych w obozach zagłady , Matko ginących w obronie czystości. Matko świętych bezimiennych skazańców, gdzie ludzka pycha skazała ich Miłość na śmierć… módl się za nami.
Serce Jezusa , sprawiedliwości i miłości skarbnico – Zmiłuj się nad nami .

Stacja II: Mówię do Pana... Jezus bierze krzyż na swoje ramionaKłaniamy …

Lektor 1: Gdy rosyjski żołnierz wszedł do domu Kózków, Karolina przygotowywała akurat śniadanie ojciec zaś nosił ze stodoły paszę dla bydła. Uzbrojony żołnierz , zapytał, gdzie są wojska austriackie, na co Karolina odpowiedziała, że nie wie i natychmiast przywołała ojca. Ojciec usiłował poczęstować go chlebem, masłem, śmietaną, ale żołdak odtrącił to wszystko. Chwyciwszy Karolinę za rękę, kazał jej oraz ojcu ubierać się w drogę, rzekomo do komendanta. Powiedział do Karoliny: "Ładna jesteś, ty mi drogę pokażesz !" Karolina po raz ostatni spojrzała na obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy i wyszła brutalnie pchana przez oprawcę, poszła dźwigając swój krzyż.
Lektor 2: W okresie żniw 1941r., przy nadarzającej się sposobności, jeden z więźniów oświęcimskich zbiegł. Jako represja za to, na apelu wieczornym nastąpiło dziesiątkowanie więźniów. Dziesięciu wyznaczono na śmierć. Nieszczęśliwy los padł na ojca trójki dzieci . O. Maksymilian Kolbe wyszedł z szeregu, zbliżył się do dowódcy obozu i usiłował ucałować jego rękę. Niemiec zapytał: „Czego chcesz polska świnio?” O. Maksymilian Kolbe, wskazując ręką na Franciszka Gajowniczka wyraził swoją chęć pójścia za niego na śmierć. O. Maksymilian, poszedł do celi śmierci głodowej, dźwigając swój krzyż na swoich ramionach.

Lektor 3: Mówię do Pana, Tyś jest moim Bogiem w Tobie mam nadzieję. Nie jest łatwo wziąć swój krzyż na ramiona. On zawsze przygniata nas, ale Jezus stoi obok nas ,by dotknąć naszych serc i pociągnąć je do Boskiego Serca . A nasze serca? One wciąż nie chcą zrozumieć Twojej miłości . Serca zaślepione zazdrością , chciwością i wszelkimi czynami rodzącymi się z cielesności , którymi są; nierząd , nienawiść , niezgoda, zazdrość, pijaństwo. Zamiast zbliżać się do Serca Jezusowego odwracają się w kierunku władcy ciemności.
Matko Syna Bożego, Matko niosąca przez wiarę krzyż swojego Syna i tych, którzy dla Niego i z nim niosą krzyż swojego życia. Matko Matek niosąca razem z Nim Krzyż Rodziny, Matko niosąca krzyż rozbitych rodzin, Matko dzieci niosących Krzyż za ciężki, Krzyż dorosłych – niedorosłych do dzieci, Matko nienarodzonych w wyniku aborcji…módl się za nami.

Serce Jezusa , w którym sobie Ojciec bardzo upodobał , - Zmiłuj się nad nami .

Stacja III: Chronię się do ciebie... Pierwszy upadek Jezusa pod krzyżem
Kłaniamy …

Lektor 1: Wyszedłszy z domu, ojciec i Karolina skierowali się ku wsi . Żołnierz rozkazał stanowczo: "Idziemy do lasu". Po wejściu w las, napastnik przyłożył ojcu Karoliny lufę karabinu do głowy, nakazując wrócić do domu. On jednak prosił usilnie, aby sam mógł iść dalej, tak by Karolina wróciła do domu. Karolina też prosiła: "Tato, nie odchodź". Mimo próśb Karolina pozostała sam na sam z dzikim i uzbrojonym złoczyńcą, który przemocą prowadził ją w głąb lasu. Dla Karoliny trwała droga krzyżowa, zaś dla jej taty, był to ciężki upadek pod ciężarem krzyża .

Lektor 2: Z celi, w której znajdowali się więźniowie , słyszano codzienne głośno odprawiane modlitwy, różaniec święty i pieśni. Gorące modlitwy i pieśni do Matki Najświętszej nieszczęśliwych, rozlegały się po wszystkich gankach bunkra. Modlitwy prowadził o. M. Kolbe, a następnie chórem odpowiadali więźniowie. Skazani w bunkrach głodowych wciąż wiernie trzymali swój krzyż, który był dla nich nadzieją na otwarcie się wrót do raju.

Lektor 3: Chronię się do Ciebie Panie, u Ciebie szukam schronienia za każdym razem, gdy upadam pod ciężarem krzyża wiem, że Ty jesteś ze mną. Ty wiesz jak ciężki jest każdy upadek, jak bolesny, ale nie chronisz nas przed upadkiem, bo Ty jesteś z nami, podnosisz nas i mówisz zaufajcie tak jak zaufała bł. Karolina i św. Maksymilian. Matko rozbitych rodzin. Matko ojców i mężów upadających pod krzyżem , nie radzących sobie z problemami rodzinnymi, często sięgających po przemoc i alkohol . Matko pomóż i wskaż Drogę upadającym , Matko wskaz Drogę którą jest Jezus .

Ucieczko strapionych - módl się za nimi.
Serce Jezusa , Świątynio Boga , - zmiłuj się nad nami . .

Stacja IV: Pan mój los zabezpiecza... Jezus spotyka swoją Matkę

Kłaniamy…

Lektor 1 :Karolina na swej drodze krzyżowej nie spotkała swojej matki ziemskiej, lecz wierzyła że nie jest sama, że jest z nią w tym trudnym momencie Matuchna Przenajświętsza. W kościele modliła się ziemska matka Karoliny, która była nieświadoma co dzieje się z jej córką. Jednak może właśnie jej oddana i szczera modlitwa dodała Karolinie sił w tym strasznym dla niej momencie. Na tej ścieżce ucieczki został zadany ostatni, zabójczy cios. Karolina nie ocaliła życia doczesnego. Oddała to życie, aby zyskać życie z Chrystusem w Bogu .
Lektor 2: Natchnieniem całego życia dla Świętego Maksymiliana była Niepokalana, której zawierzył swoją miłość do Chrystusa i swoje pragnienie męczeństwa. W tajemnicy Niepokalanego Poczęcia odsłaniał się przed oczyma jego duszy ów przewspaniały nadprzyrodzony świat Łaski Bożej ofiarowanej człowiekowi. Wiara i uczynki całego życia Ojca Maksymiliana wskazują na to, że swoją współpracę z Bożą Łaską pojmował jako wojowanie pod znakiem Niepokalanego Poczęcia.
Lektor 3: Pan mój los zabezpiecza. On na mojej drodze życia stawia Maryję Swoją Matkę. Matko Bolesna w tej stacji czwartej spotykamy się z Twoim Synem - zabierz wszystkich , którzy szukają drogi, którą idzie Twój Syn – Drogi, którą Ty idziesz mówiąc ; ,, Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie”. Nie ufajmy sobie, swoim zdolnościom, sprytowi czy znajomościom, ale bezgranicznie zaufajmy Niepokalanej i to pod każdym względem, jak dziecko do matki zwracajmy się do Niej, wtedy nigdy nie upadniemy. Matko matek patrzących na cierpienia swoich dzieci, cierpienia odejścia od Ciebie i od Twego Syna . Matko tych, którzy cierpią brak prawdziwej Miłości. Maryjo, bądź przy tych matkach , które decydują się na aborcję , aby nie plamiły swojego sumienia grzechem zbrodni swoich dzieci .
Matko Niepokalana wstawiaj się za nami.

Serce Jezusa , krwawa ofiaro grzeszników , - Zmiłuj się nad nami

Stacja V: Ty ścieżkę życia mi ukażesz... Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi
Kłaniamy …

Lektor 1: W 1965 r. biskup tarnowski Jerzy Ablewicz pisał do Kongregacji: Biskup jest stróżem pośmiertnej chwały tych, którzy za życia dali przykład szczególnej miłości Boga. Świadom tego obowiązku, a także idąc za głosem kapłanów i wiernego ludu, postanowiłem wszcząć proces informacyjny dla wyniesienia na ołtarze Sługi Bożej Karoliny Kózka, która 18 listopada 1914 r., w siedemnastym roku życia, poniosła śmierć męczeńską, w obronie dziewictwa i czystości, w wiosce Wał-Ruda, parafia Zabawa, diecezja tarnowska w Polsce. Biskup jest stróżem... Im więcej ta misja wymaga trudu i ofiary, tym radośniejsza może być świadomość, że oto w pamięci wiernego ludu nie zaginą ci, którzy za życia dali przykład szczególnej miłości Boga.
Lektor 3: Ojciec Maksymilian Kolbe, więzień obozowy, upomniał się w obozie śmierci o prawo do życia niewinnego człowieka - jednego z milionów. Ojciec Kolbe upomniał się o prawo do życia, wyrażając gotowość pójścia na śmierć w jego zastępstwie i potwierdził w ten sposób prawo Stwórcy do życia niewinnego człowieka, dał świadectwo Chrystusowi i miłości. Pisze bowiem apostoł Jan: "Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci" (l J 3.16). Oddając życie swoje za brata. Ojciec Maksymilian, w sposób szczególny upodobnił się do Chrystusa.
Lektor 3: Ty ścieżkę życia mi ukażesz i pełnię radości. Ty Panie chciałeś by ktoś pomógł ci w dźwiganiu krzyża. Chciałeś, aby lud ziemi tarnowskiej niósł pamięć o śmierci bł. Karoliny, która oddała swoje życie w obronie czystości. Chciałeś, by św. Maksymilian pomógł dźwigać krzyż swoim współwięźniom w obozie śmierci. Karolina upomniała się o Boże przykazanie miłości i świętości człowieka podobnie jak święty Maksymilian. Kiedyż, o Niepokalana, wybije ta błogosławiona godzina, w której nie będzie serca na ziemi, które by szczerze nie kochało i nie miłowało Przenajświętszego Serca Zbawcy. Przy tej stacji pomódlmy się za wszystkie te osoby , które zobowiązały się do Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego , oraz za te Stowarzyszenia , które na co dzień zajmują się obroną życia .

Serce Jezusa , życie i zmartwychwstanie nasze ,- Zmiłuj się nad nami .

Stacja VI: Błogosławię Pana, którym dał mi rozsądek... Weronika ociera twarz Jezusowi
Kłaniamy …

Lektor 1: :Karolina odznaczała się prawdziwą pobożnością . Modlitwę różańcową umiłowała szczególnie. Z wielkim zapałem uczyła katechizmu swoje młodsze rodzeństwo oraz dzieci z sąsiedztwa. Kilkoro z nich przygotowała do I Komunii św. Chętnie odwiedzała chorych i starszych. Czytała im czasopisma religijne, pomagała w pracy. Jej postawa, to postawa św. Weroniki, która z miłością ociera twarz bliźniemu, pomagając mu w każdej potrzebie.

Lektor 2: Weronika była świadkiem wiary Chrystusowej. Światkiem wiary Chrystusowej był Święty Maksymilian , który będąc w obozie śmierci nie dbał o siebie , lecz szedł z pomocą swoim braciom współwięźniom oddając często swoją rację chleba , spieszył z Sakramentem Pokuty .Nie patrzył na to , że grozi mu za ten czyn kara , lecz ocierał twarz każdemu potrzebującemu więźniowi. .

Lektor 3: Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, błogosławię Go w każdym momencie mego życia, szczególnie zaś za ten, w którym dał mi bliźniego, który przeszedł, aby mi pomóc. Pomoc prawdziwa wypływa z czystego serca, które nie oczekuje niczego w zamian po prostu daje siebie innym, daje miłość . Matko tych , którzy podają kubek wody spragnionemu .. Matko tych , którzy płaczą z płaczącymi , którzy cierpią z cierpiącymi , przynosząc im ulgę w miłosiernym spojrzeniu. Wyzwól w nas potrzebę bycia miłosiernymi..

Matko , pięknej miłości – Módl się za nami !

Serce Jezusa , dobroci i miłości pełne – Zmiłuj się nad nami

Stacja VII: Serce napomina mnie nawet nocą... Jezus drugi raz upada pod krzyżem
Kłaniamy …

Lektor 1: Miała wówczas 15 lat. Wszyscy jednoznacznie podkreślają, że ta naturalna skromna dziewczyna, promieniowała jakimś naturalnym blaskiem. Umiała rozporządzać bogactwem duchowym otrzymanym od Boga dodając do niego swą pracowitość. Poszukując prawdy, szczególnie religijnej wykazywała wielki zapał w zdobywaniu wiedzy, czytaniu książek. Była bystrym dzieckiem, przejawiającym szybką i dobrą orientację. Raz obranej wartości była zawsze wierna. Dzięki tym cechom była zdolna wziąć swój krzyż i iść z nim do końca, mimo ciężaru i trudu upadków.

Lektor 2: Prawie wszyscy znaliśmy jego częste wkładanie ręki pod kaptur. Zwykle miało to miejsce w czasie wysłuchiwania sprawozdań, przed decyzjami, przed otwieraniem ważniejszych listów itp. Wtedy to, mając przy łańcuszku od zegarka przypięty różaniec, dziesiątki razy dziennie polecał Niepokalanej różne sprawy, odmawiając "Zdrowaś". Ileż to razy, gdy wyłoniła się jakaś trudność, lub gdy trzeba było zadecydować coś ważniejszego, klękał przy biurku i odmawiał "Zdrowaś Maryjo".

Lektor 3: Serce napomina mnie nawet nocą. Zawsze muszę zachować czujność, gdyż tylko Bogu mogę zaufać a nie sobie, nie swemu rozsądkowi, wiedzy, one zawsze są omylne i to przez nie wielokrotnie upadam, upadam, gdyż ufam sobie. Bł. Karolina i św. Maksymilian uczą mnie, że aby nie upaść zawsze należy czuwać, zawsze się modlić i wszystko polecać Bogu przez Niepokalaną, gdyż kto Niepokalaną kocha i Jej ofiarnie służy ten siebie zbawi, uświęci i innym dopomoże
Matko Pięknej Miłości upadająca razem z Synem Twoim po raz drugi .
Matko upadków naszych na drodze naszego życia – zaprowadź nas na drogę swojego Syna i módl się za nami !

Serce Jezusa , cierpliwe i wielkiego miłosierdzia – Zmiłuj się nad nami !

Stacja VIII: Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy... Jezus spotyka płaczące niewiasty
Kłaniamy …

Lektor 1: Z biegiem miesięcy i lat, pomimo nieszczęść straszliwej wojny, pomimo czasowego wysiedlenia ludności i trudnych chwil powojennych, osoba Karoliny nie odchodziła w niepamięć. W kilka miesięcy po bolesnych wydarzeniach, na miejscu odnalezienia ciała postawiono krzyż , oraz tablicę marmurową u stóp tego krzyża z napisem: "Ku pamięci szesnastoletniej Karoliny Kózkówny zamordowanej 18 listopada 1914 r." Poniżej umieszczono wiersz:
"Kiedy najeźdźcy, jak wzburzona fala, Jej wieś zalali,
w las uprowadzona Zginęła z ręki dzikiego Moskala
Po krwawej walce śmiertelnie raniona.
Droższą niż życie była dla niej cnota,
Gdy w jej obronie stoczyła bój z wrogiem.
Milszą śmierć sroga niż grzechu sromota,
Więc męczennicą stanęła przed Bogiem".

Lektor 2: Moja kochana Mamo, Pod koniec miesiąca maja przyjechałem z transportem do obozu w Oświęcimiu. U mnie jest wszystko dobrze. Kochana Mamo, bądź spokojna o mnie i o moje zdrowie, gdyż dobry Bóg jest na każdym miejscu i z wielką miłością pamięta o wszystkich i o wszystkim. Byłoby dobrze przed moim następnym listem nie pisać do mnie, ponieważ nie wiem, jak długo tu pozostanę. Z serdecznymi pozdrowieniami i pocałunkami Kolbe Rajmund .

Lektor 3: Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, zawsze ilekroć przygniata mnie do ziemi zwątpienie, krzyż boleści, piętrzące się kłopoty. Kiedy wydaje się, że już wszystko stracone wtedy pozostaje tylko ufne zwrócenie się do Zbawcy, gdyż Bóg jest z nami na każdym miejscu i On troszczy się o nas, z wielką miłością, choć czasem tego nie potrafimy do końca zrozumieć. Wzbudźmy w sobie pragnienie odrodzenia naszych dusz, odrzućmy grzech i wejdźmy na drogę nawrócenia, na której bez wątpienia spotkamy Niepokalaną i za Jej przyczyną wołajmy ; Matko ukochana pełna łez, pełna bólu , w milczeniu niosąca Serce Twojego Syna skazanego – Matko płaczących matek otrzyj im łzy i ofiaruj je za ich dzieci Bogu Ojcu – ofiaruj Twojemu Synowi – aby swoją Miłością nawrócił ich dzieci , aby łzy niepokoju , łzy bólu zamienił w łzy radości . Matko wszystkich płaczących niewiast otrzyj im łzy i módl się za nami .

Serce Jezusa , hojne dla wszystkich , którzy Cię wzywają- Zmiłuj się nad nami !

Stacja IX: Nic mną nie zachwieje... Jezus po raz trzeci upada pod ciężarem krzyża
Kłaniamy …

Lektor 1: Żołnierz przytrzymywał karabin na lewym ramieniu, prawą zaś ręką trzymał i popychał idącą Karolinę . W pewnym jednak momencie - dziewczyna wyrwała się i zaczęła uciekać. Ale napastnik nie dał za wygrane Całe zdarzenie widziało dwóch świadków. Relacja tych świadków oraz wszystkie inne spowodowały wielkie poruszenie we wsi. Rozpoczęto poszukiwania w lesie. Do poszukiwań przydzielono kilku żołnierzy. Poszukiwania nie przyniosły żadnego rezultatu. Ciężar tego krzyża mocno przygniótł rodzinę Karoliny do ziemi.

Lektor 2: W Oświęcimiu o. Kolbe miał silną, nieugiętą wolę, dzięki której panował nad popędami swojej natury i podporządkowywał je wytkniętemu celowi. Choć sam był głodny, potrafił miskę zupy, którą zaczął jeść, odstąpić "muzułmaninowi", zrezygnować z kubka herbaty na rzecz drugiego, choć sam miał spieczone od gorączki wargi, a lekarzowi ambulatoryjnemu na propozycję przyjęcia do "rewiru", powiedzieć: "...niech pan doktor weźmie do szpitala o tego tam młodszego ode mnie, stojącego w kolejce".

Lektor 3: Nic mną nie zachwieje, gdy Ty, Panie jesteś ze mną. Cóż może uczynić mi człowiek. Bliźni, nawet moi najbliżsi mogą mnie oczerniać, mogą mną gardzić, ale ja nie mogę zachwiać się w Miłości. Nie mogę kochać bliźniego tylko dlatego, że jest on pożyteczny, wpływowy czy bogaty. Są to za niskie pobudki i nie godne chrześcijanina, który powinien kochać wszystkich dobrych i złych, przyjaciół i wrogów. Niepokalana za wszystkich się modli, cierpi i do wszystkich wyciąga pomocną dłoń. Rozważając męczeńską drogę Karoliny i Maksymiliana prośmy o to, byśmy umieli siać i nieść wszystkim Miłość. Matko najtrudniejszych upadków , pomóż powstawać z nich Sercem Twoim i Sercem Twojego Syna , kochającym człowieka, Sercem ,które miłością zbawia i podnosi świat z upadku .

Matko najtrudniejszych nawet upadków – Módl się za nami !

Serce Jezusa , przebłaganie za grzechy nasze – Zmiłuj się nad nami !

Stacja X: Pan moim dziedzictwem... Jezus obnażony z szat
Kłaniamy …

Lektor 1: W domu Kózków w tym trudnym czasie wszyscy przeżywali najczarniejsze chwile. Za każdym skrzypnięciem drzwi podrywano się ze słowami: "Karolina wraca ! ". Nie wracała. Maria Kózkowa czyniła wyrzuty mężowi, mówiąc, że raczej dałaby się porąbać niż miałaby opuścić Karolinę. Mieszkańcy wioski nie obwiniali jednak ojca. Znając go wiedzieli, że uczynił to w najwyższym przerażeniu, niemal nie zdając sobie sprawy z tego, co się dzieje. On sam przeżywał wszystko podwójnie boleśnie i jakby nie mogąc znaleźć innego wytłumaczenia dla zaistniałych wydarzeń, zwykł mawiać do końca życia: "Tak się stało - Bóg tak chciał".

Lektor 2: W obozie nie było wolno tworzyć żadnych zaprzyjaźnionych grup. Praktyki religijne były surowo zakazane, mimo to o. Kolbe przewodniczył modlitwom, wygłaszał konferencje duchowne, umacniał w dobrem, zapalał światełko nadziei przetrwania najgorszych szykan i okrucieństw. Nie myślało się wtedy o głodzie, o zdobyciu dodatkowego pożywienia, o zemście, choć te tematy uporczywie rozpalały wyobraźnię więźniów. "Nienawiść nie jest siłą twórczą, ale miłość" - mówił często. Jego myśli o wszechmocy i miłosierdziu Bożym krzepiły nas i przywracały siły a niejednokrotnie odkażały duszę z chęci zemsty i odwetu.
Lektor 3: Pan moim dziedzictwem, tylko On zabezpiecza mój los. Obnażenie z szat, obnażenie z godności, z dobrego słowa, z człowieczeństwa towarzyszy naszej ziemskiej pielgrzymce. Czyż jednak Pan Bóg nie wie o tym wszystkim? Czyż cokolwiek może się stać we wszechświecie, jeżeli On na to nie zezwoli?... A jeżeli zezwala czyż może zezwolić na coś, co nie byłoby dla naszego dobra, dla większego dobra, dla jak największego dobra... Zaufajmy więc Bogu we wszystkim przez Niepokalaną, a wtedy krzyże staną się dla nas, jak powinno być szczeblami do szczęścia zmartwychwstania w niebie.

Matko Miłości wystawionej na szyderstwo , wystawionej na bluźnierstwo , Miłości nagiej z nagim sercem . Matko pięknej Miłości – Módl się za nami !

Serce Jezusa , zelżywością napełnione – Zmiłuj się nad nami!

Stacja XI: Pan moim przeznaczeniem... Jezus przybity do krzyża

Kłaniamy …

Lektor 1:
Po dwóch tygodniach, dnia 4 grudnia, jeden z mieszkańców wioski, zbierający w lesie drwa natknął się na martwe ciało Karoliny, która leżała na wznak, z prawą dłonią zaciśniętą, wspartą na łokciu drugiej ręki, i skierowaną ku górze. Lewa ręka, ściskająca chustkę w zaciśniętej pięści, leżała na ziemi. Pod głową i barkami znajdowała się kałuża zamarzniętej i wsiąkłej w ziemię krwi. W pewnej odległości znaleziono porzucone, być może dla ułatwienia ucieczki, buty Karoliny, jeszcze dalej kurtkę.

Lektor 2
Więzień oświęcimski opowiadał nam ; Pewnego razu przez okno klozetu patrzał na plac kompanii karnej 13 bloku. Widział esesmanów i kapów, którzy z grupą 15 więźniów, przeznaczonych na śmierć jako odwet za ucieczkę weszli na podwórze karniaka. Ustawiono ich w dwuszeregu i zabijano po kolei przez bicie żelaznymi rurkami po głowie i karku oraz deptanie klatki piersiowej i brzucha. O. Kolbe patrzał na podobne sceny i sam doznał pobicia przez krwawego Krota. A jednak w jego sercu nie budziła się nienawiść do wrogów, ale raczej współczucie dla prześladowanych i prześladowców. Nikogo nie sądził ani nie potępiał, modlił się za oprawców, a więźniom nakazywał dobrem za złe płacić. O. Kolbe bolał nad sytuacją więźniów; modlił się za nich, a najbliżej stojącym dodawał otuchy słowem i radą: "Ufajcie Niepokalanej, Ona zawsze pomaga".
Lektor 3:
Pan jest moim przeznaczeniem. Tylko On, jest moją opoką i tylko z Nim nie zachwieję się. Każde zadane cierpienie jest bolesne, nawet najmniejsza rana boli i przynosi smutek. Ileż cierpień zadajemy codziennie bliźnim, gdy ich oszukujemy, zdradzamy, gdy szukając uznania przyzwalamy na grzech a nawet znajdujemy dobre uzasadnienie na popełnione zło?! Każdy z nas doświadczył, że dziś postanawia poprawić się z jakiejś wady, a jutro, jeżeli nawet nie tego same dnia, znowu w nią wpada. Czy mamy opuścić ręce i powiedzieć, że nic nie możemy zrobić, wymawiać się że po prostu tacy jesteśmy. Nie! Mamy przecież Niepokalaną, Królową Polski, módlmy się i pozwólmy Jej prowadzić, a Ona powie nam sama i pokieruje co mamy czynić. Nie lękajmy się tych którzy mogą zabić nasze ciało, ale lękajmy się raczej tego, co może zabić naszą duszę.

Matko przyjmująca z Krzyża Testament Syna , który Ciebie uczynił Matką naszą – Módl się za nami !

Serce Jezusa pokoju i pojednanie nasze – Zmiłuj się nad nami !

Stacja XII: Tyś jest Panem moim... Jezus umiera na krzyżu
Kłaniamy…

Lektor 1: Karolina była świadoma godności cnoty czystości . Żyła z tą świadomością i dojrzewała w niej. Z tą świadomością oddała wreszcie swoje młode życie, kiedy trzeba było je oddać, aby obronić swą kobiecą godność. Aby obronić godność polskiej, chłopskiej dziewczyny.

Lektor 2: „Cenna jest w oczach Pańskich śmierć Jego świętych”. Zaprawdę, jest cenna i bezcenna ! Przez śmierć, jaką poniósł na krzyżu Chrystus, dokonało się odkupienie świata, gdyż śmierć ta ma cenę najwyższej miłości. Przez śmierć, jaką poniósł Ojciec Maksymilian, przejrzysty znak tej miłości odnowił się w naszym stuleciu, tak bardzo i tak wielorako zagrożonym grzechem i śmiercią . „O Panie, jam Twój sługa, jam Twój sługa, syn Twojej Służebnicy :Ty rozerwałeś moje kajdany?”. I jak gdyby, zbierając w jedno ofiarę całego swego życia. On - Kapłan i syn duchowy św. Franciszka, zdaje się mówić: „Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył? podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana”. Są to słowa wdzięczności. Śmierć poniesiona z miłości za brata jest heroicznym czynem człowieka, poprzez który uwielbiamy Boga. Od Niego bowiem pochodzi Łaska tego heroizmu. Tego męczeństwa.

Lektor 3: Tyś jest Panem moim, dlatego choćbym przechodził ciemną doliną, choćby sfora psów mnie dopadła, ja się nie ulęknę. Śmierć świętych jest uwieńczeniem życia, śmierć jest bramą do wieczności. Jeśli chcemy być w niebie, musimy przygotowywać się do momentu przejścia z tego życia do wieczności. Nie bójcie się tych , którzy zabijają ciało , lecz duszy zbić nie mogą. Bójcie się raczej Tego , który dusze i ciało może zatracić w piekle ! Zdążamy do Boskiego Serca Jezusa przez Niepokalaną. Nie zapominajmy, że świętość polega na dobrym spełnianiu swych codziennych obowiązków względem, Boga, siebie i innych. Małe rzeczy, czyń z wielką miłością, a wszystko przez Niepokalaną.

Matko Bolesna , której Serce umiera z trwogi i boleści wraz ze śmiercią Syna – Módl się za nami !

Serce Jezusa , aż do śmierci posłuszne – Zmiłuj się nad nami !

Stacja XIII: Wieczna rozkosz po twojej prawicy... Jezus zdjęty z krzyża

Kłaniamy …

Lektor 1:
Bóg wybrał właśnie to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, aby zawstydzić mędrców. Czyż święci są po to, ażeby zawstydzać? Tak. Mogą być i po to. Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie. Potrzebny jest, ażeby odkryć lub odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości. Potrzebny jest nam wszystkim, starym i młodym. Chociaż ta młodziutka córka Kościoła tarnowskiego, swoim życiem i śmiercią mówi przede wszystkim do młodych. Do chłopców i dziewcząt. Do mężczyzn i kobiet. Mówi o wielkiej godności kobiety: o godności ludzkiej osoby. O godności ciała, które wprawdzie na tym świecie podlega śmierci, jest zniszczalne, jak i jej młode ciało uległo śmierci ze strony zabójcy, ale nosi w sobie to ludzkie ciało zapis nieśmiertelności, jaką człowiek ma osiągnąć w Bogu wiecznym i żywym, osiągnąć przez Chrystusa. Tak więc święci są po to, ażeby świadczyć o wielkiej godności człowieka. Świadczyć o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym dla nas i dla naszego zbawienia , świadczyć o tej godności, jaką człowiek ma wobec Boga. Świadczyć o tym powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie.
Lektor 2:
Maksymilian nie "umarł" - ale "oddał życie... za brata". Była w tej straszliwej po ludzku śmierci cała ostateczna wielkość ludzkiego czynu i ludzkiego wyboru; sam się dał na śmierć z miłości. I było w tej jego ludzkiej śmierci przejrzyste świadectwo dane Chrystusowi: świadectwo dane w Chrystusie godności człowieka, świętości jego życia i zbawczej mocy śmierci, w której objawia się potęga miłości. Właśnie dlatego śmierć Maksymiliana Kolbego stała się znakiem zwycięstwa. Było to zwycięstwo odniesione nad całym systemem pogardy i nienawiści człowieka i tego, co Boskie w człowieku - zwycięstwo podobne do tego, jakie odniósł na Kalwarii Pan nasz Jezus Chrystus: "Jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję...
Lektor 3:
Wieczna rozkosz po Twojej prawicy, o Panie, wieczna o ile potrafię Ci zaufać, o ile potrafię zawsze wybierać Ciebie i prawdę Ewangelii. Każdy z nas poszukuje i pragnie szczęścia, szczęście jednak, zbudowane nie na prawdzie, nie może być trwałe. Jedynie prawda jest niezłomnym fundamentem szczęścia tak poszczególnych ludzi jak i całej ludzkości. Nie lękajmy się postępować w prawdzie, gdyż tylko Pan Bóg rządzi światem, nie oszukujmy siebie samych i nie szukajmy innych pseudo zbawicieli. W tym miejscu polećmy naszym modlitwom w szczególny sposób wszystkich poległych w wypadkach drogowych, oraz innych okolicznościach, tych, którzy zginęli walcząc za prawdę i cnotę czystości , którzy oddali swoje życie, gdyż ktoś innych chciał pozbawić ich ziemskiego życia. O Niepokalana uproś dla nich wszystkich dar życia bez granic.

Dziękujemy Ci Matko Bolesna za Twoje Serce – które żywym ciepłem Miłości przyjęło z Krzyża ból Serca Twojego Syna . Bądź błogosławiona łaski pełna .

Serce Jezusa , włócznią przebite – Zmiłuj się nad nami !

Stacja XIV: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą...


Kłaniamy …
Lektor 1:
"Błogosławieni jesteście..." W tych słowach odczytujemy przeszłość i przyszłość. Naprzód przeszłość. Kościół tarnowski, odczytuje w orędziu ośmiu błogosławieństw całą swoją z górą tysiącletnią przeszłość na tej ziemi. Od przeszło tysiąca lat rozbrzmiewało tutaj to orędzie, padając na glebę ludzkich dusz jak ziarno, które ci sami ludzie rzucali równocześnie w zagony tej ziemi. Czasem ziemi urodzajnej, która wydaje owoc stokrotny, czasem ziemi trudnej, kamienistej, jak w górach, gdzie nie tak łatwo o urodzajny i obfity zbiór.
Lektor 2:
Jeżeli ktoś powie: Pokażcie mi świętego "zwyczajnego" - wskażemy na ojca Maksymiliana Marię. Jest tak zwyczajny, że wszystko, co w jego życiu było "nadzwyczajne" - z wielkimi podróżami misyjnymi włącznie (było tylko przygotowaniem do męczeńskiej ofiary z życia: do ofiary wielkiej, ale złożonej w codziennej doli obozowej, która zrównała miliony ludzi w największym poniżeniu i poniewierce. Maksymilian Kolbe był apostołem kultu Maryjnego. Czcił Matkę Bożą imieniem, które sama sobie nadała w Lourdes: "Jam jest Niepokalane Poczęcie".. On to założył w Rzymie 17 października 1917 roku jeszcze przed otrzymaniem święceń kapłańskich Rycerstwo Niepokalanej. Wiadomo, z jaką niewiarygodną wprost śmiałością i nadzwyczajnym talentem organizacyjnym, ten pokorny i cichy franciszkanin rozwijał swoją działalność i szerzył nabożeństwo do Matki Chrystusa, „obleczonej w słoneczną szatę”.. Nabożeństwo to było podstawą jego duchowości, jego apostolstwa i jego teologii.
Lektor 3:
Błogosławieni czystego serca, albowiem Oni Boga oglądać będą. Błogosławieni są ci, co zaufali Panu. Błogosławieni są Ci, którzy kroczą do Boga wraz z Maryją. Powierzywszy się Sercu Matki, dochodzimy do Serca Syna. Maryja sama przynosi nam zawsze Jezusa, w sposób cichy i delikatny, w sposób jakiego tak bardzo potrzebujemy. Zaufajmy więc bez granic Niepokalanej i Jej oddajmy się całkowicie, oddajmy Jej nasze życie, naszą śmierć i całą wieczność za przykładem bł. Karoliny i św. Maksymiliana. Weżmy na serio Jej orędzia z Fatimy , a zwłaszcza teraz , kiedy rozpoczynamy Wielką dziewięcioletnią Nowennę Fatimską . Wprowadżmy w naszych parafiach nabożeństwa fatimskie ,oraz pierwszo sobotnie , aby wynagrodzić Niepokalanej za wszystkie obelgi .Pomóżmy Niepokalanej uratować świat .
Serce Jezusa , zbawienie ufających w Tobie Zmiłuj się nad nami !

ZAKOŃCZENIE

Lektor 1: Panie Jezu Chryste, chcemy dzisiaj uznać, że należymy do Ciebie, że Ty jesteś naszą Opoką, na której budujemy nasze życie. Chcemy Cię naśladować i słuchać we wszystkim. Ty postanowiłeś, aby bł. Karolina Kózka była dla nas nauczycielką wiary i wypraszała nam obfite łaski u Ciebie. Święta Karolino, pragniemy przez Twe wstawiennictwo prosić za dzieci i młodzież, prosimy Cię: wypraszaj św. Karolino Wiarę, która będzie dla nich pewnym drogowskazem i nieomylną busolą życia... Trzeźwość, która będzie pozwalała świadomie wybierać dobro Wolność od papierosów, narkotyków, która będzie pozwalała mądrze decydować o losie swoim i bliskich. Czystość, która będzie gwarantem pełnej radości i trwałych związków małżeńskich. Powołania kapłańskie i zakonne, które staną się przedłużeniem Twojej Miłości na ziemi Siły do walki z szatanem, aby zło dobrem zwyciężać Tobie zawierzamy samych siebie, nasze rodziny, przyjaciół, całą nasza parafię, Tobie zawierzamy naszą szczęśliwą śmierć.
Lektor 2: Święty Maksymilianie! Radujemy się wielką chwałą Twoją i dziękujemy Bogu za to, że tak Cię wywyższył i wsławił w obliczu świata. Umiłowany nasz bracie! Cały naród składa Ci hołd. Serca nasze są pełne wdzięczności dla Ciebie, za Twoje oddanie się Bogu, Matce Chrystusowej i człowiekowi. Rozumiesz nasze potrzeby, pragnienia, troski i udręki. Dlatego z ufnością Ci je polecamy. Święty Maksymilianie, patronie trudnych czasów i męczenniku miłości - módl się za nami! Święty Maksymilianie Mario, najwierniejszy synu świętego Franciszka z Asyżu, zapalony miłością Bożą, szedłeś przez życie praktykując cnoty heroiczne i spełniające święte dzieła apostolskie. Zwróć swój wzrok na nas, ponieważ jesteśmy twoimi czcicielami i polecamy się twemu wstawiennictwu. Opromieniony światłem Niepokalanej Dziewicy, pociągałeś niezliczone dusze do ideałów świętości, wskazywałeś im rozliczne formy apostołowania, dla zwycięstwa dobra i dla rozszerzania Królestwa Bożego na całym świecie. Uproś nam światło i siłę, abyśmy mogli czynić dobro i pociągać liczne dusze do Chrystusowej miłości. Upodobniony do Boskiego Zbawiciela i zjednoczony z Nim, osiągnąłeś tak wysoki stopień miłości bliźniego, że dobrowolnie ofiarowałeś swoje własne życie, jako świadectwo ewangelicznej miłości, aby uratować życie współbrata więźnia. Wstaw się do Pana o łaskę dla nas, abyśmy owładnięci tym samym zapałem miłości mogli świadczyć wiarą i czynem o Chrystusie wśród naszych braci i dojść razem z Tobą do błogosławionego posiadania Boga w świetle chwały.

S. Teresa Michałek – Niepokalanów
Jan Hajduga - Prezes MI-2 Dąbrowa Tarnowska

Galeria(44):
zdjęcia: Tomasz Kołodziejski
» Powrót do strony głównej.
» Zobacz inne wpisy z tej kategorii.
» Przeczytano 1775 raz/y.
Twoj pseudonim
PHP code by: bufu | realizacja: dapago.net